20
[441] 10 dni później
Filed Under (codzienność) by ~smoczyca~ on 20-05-2012
kurczaki, nie pamiętam kiedy ostatnio miałam tak długą przerwę między wpisami! szok!! ale wytłumaczenie jest tylko jedno – macierzyństwo mnie pochłania :) a R. pochłania ojcostwo :) chociaż od 15 maja trochę mniej, bo pojawiło się w naszym domu Diablo III – najbardziej wyczekiwana gra ostatnich lat :P ciekawe kiedy ja będę miała czas by zapoznać się z tym tytułem ;)
dzisiaj wróciliśmy ze Śląska po czterodniowym pobycie :) powiem szczerze, że była to wyprawa co najmniej na skalę wyprawy na K2, ale warto było ją przeżyć ;) za każdym razem będzie coraz lepiej :) rodzice zachwyceni wnukiem, dziadkowie nie umieli oderwać wzroku od prawnuka (w dzień kiedy przyjechaliśmy dziadek znów trafił do szpitala, ale na szczęście w sobotę już był w domu. marnieje w oczach ten nasz dziadziuś :( ). udało nam się nawet zaliczyć wizytę u Pierwszej Przyjaciółki i Wesołego :) kurcze, kawał chłopa z tego Wesołego :)) 8 miesięcy różnicy w pierwszym roku życia to cała przepaść rozwojowa! nie mogę się doczekać, aż chłopaki będą się ze sobą bawić :)) może za rok? ;)) niestety po raz kolejny nie udało nam się spotkać z Uśmiechniętymi Myślami. może następnym razem? :P
poza tym jesteśmy w trakcie przygotowań do chrztu. i wiecie co nam sprawia najgorszą trudność i przykrość? znalezienie maki chrzestnej… nie dość, że w rodzinie R. nie ma żadnej osoby, której chcielibyśmy powierzyć tę funkcję, to moja świadkowa – mimo wszystkich ochów i achów – odmówiła :( ba, druga osoba, którą poprosiliśmy też dzisiaj chciała się wykręcić, ale po dłuższej rozmowie obiecała się jeszcze raz zastanowić… powiem szczerze, że gdy tylko wracam do tej sprawy myślami to chce mi się płakać, bo Pierworodny na to nie zasłużył :(( przecież dziecku się nie odmawia, prawda? :((
i tak na koniec – jutro idziemy na kolejną wizytę do pediatry no i zaliczamy pierwsze szczepienie. powiem szczerze, że na chwilę obecną bardziej się stresuję niż jak sama mam iść do lekarza. mam nadzieję, że Pierworodny będzie dzielny :* no i że w ogóle do tego szczepienia dojdzie, bo dzisiaj synusiowi zaczęło oczko ropieć :( ale dzielnie z tym walczymy.
buźka dla was :**